|
Gdy mijałam ich
szerokim łukiem, nagle jeden z nich krzyknął:
- Hej, ślicznotko! Poczekaj chwilę.
Stanęłam. Chciałam jak najszybciej uciec, ale stałam jak wryta i czekałam
co się wydarzy. Jeden z nich mamuski podszedł do mnie, obejrzał mnie zapytał wprost:
- Ile?
Tego się nie spodziewałam. Byłam tak zaskoczona, że sama nie wiem czemu,
wypaliłam mu:
- 300.
Na twarzy chłopaka pojawił się grymas.
- Kurwa! Nie mam tyle! Jebana z ciebie mamuski dziwka jak chcesz tyle forsy - krzyknął
i odszedł do mamuski swego kumpla dopiero teraz dotarło do mnie, co się wydarzyło
i powoli zaczęłam się od nich oddalać. Gdy skręciłam w kolejną uliczkę,
zatrzymałam się na chwilę. Oparłam się o ścianę i zapaliłam kolejnego
już dzisiaj skręta. Cała drżałam. Nie tyle ze strachu, co z podniecenia
na samą myśl o tym jak mogłoby się to zakończyć.
|