|
Powoli wyprostowałam się i ruszyłam dalej. Po chwili
dotarłam do kina i wkrótce ukazała fetysze mi znajoma twarz kasjerki. Spojrzała
na mnie obojętnie, skasowała 10 zł, po czym znów oddała się przerwanej lekturze.
Jeszcze jeden głębszy wdech i przeszłam przez ciemne zasłony na salę kinową.
Na ekranie jakiś Murzyn walił fetysze panienkę prosto w tyłek i wokół roznosiły
się głośne pojękiwania dochodzące z głośników. Na sali, tak jak się
spodziewałam, było tylko kilku facetów, którzy w tym momencie wgapili się
we mnie swymi zdziwionymi fetysze oczami szybko upatrzyłam miejsce w ostatnim rzędzie
i spokojnym krokiem ruszyłam w jego kierunku. Usiadłam wygodnie na plastikowym
krześle, rozpiąwszy płaszcz założyłam nogę na nogę i czekałam.
|